Grand Press Photo dla Macieja Margasa za nocną "Planetę Warszawę". Graaatulacje!

Maciej Margas, młody warszawski fotograf, spełnił swoje marzenie dwukrotnie. Pierwszy raz - realizując swój najważniejszy projekt fotograficzny i wykonując zdjęcia ze śmigłowca, jakich nikt wcześniej w Warszawie nie robił. Drugi raz wczoraj - otrzymując Grand Press Photo w kategorii Środowisko.

Kibicowaliśmy mu w redakcji i trzymaliśmy za niego kciuki od samego początku, bo widzieliśmy, że jest owładnięty pasją, zdeterminowany i ma to coś, co charakteryzuje prawdziwego artystę - wizję, którą realizuje, a nie tylko o niej gada.

Nie pomyliliśmy się, jego pierwsze, dzienne zdjęcia ze śmigłowca wciskały w fotel. Nocne, za które otrzymał wczoraj Grand Press Photo - oszałamiają i pokazują całkiem nowe, nieznane oblicze naszego miasta.

Spodobało ci się? Polub nas

- Nigdy nie brałem udziału w takim konkursie, zdziwiłem się, szczerze mówiąc bardziej liczyłem na sukces zdjęcia z Godziny W, a to w ogóle się nie zakwalifikowało do finału. - komentuje na gorąco Maciej Margas - Liczyłem że może będę miał 2-3 miejsce, ale wolałem się nie nastawiać, żeby się później nie rozczarować. Kiedy okazało się, że nie mam ani 2. ani 3. miejsca, poczułem jednak małe ukłucie. W momencie, w którym po chwili usłyszałem swoje nazwisko, to było ogromne zaskoczenie. Nawet sobie układałem takie małe przemówienie, co bym powiedział, jakbym wygrał, ale kiedy wstałem żeby odebrać nagrodę, wszystko i tak zapomniałem - mówi Maciej Margas.

Maciej! Czapki z głów! Czekamy na więcej.

Więcej o: