Targ śniadaniowy przy kościele na Ursynowie to zły pomysł? Mama z Ursynowa: "Szczególnie miejsce budzi wątpliwości"

- O ile sam pomysł Targu Śniadaniowego jest dobry, to sposób jego realizacji, a szczególnie miejsce, w którym ma się znaleźć, budzi pewne wątpliwości - pisze Mama z Ursynowa. Jakie? Przeczytajcie.

W ubiegłym roku Targ Śniadaniowy na Ursynowie odbywał się w parku przy Bażantarni. W tym roku zmieniła się lokalizacja targu - odbywać się będzie na placu przy kościele Wniebowstąpienia Pańskiego.

Zdaniem Mamy z Ursynowa, autorki listu, który pojawił się na stronie Ursynów.pl, nie jest to najszczęśliwsza lokalizacja. - Plac pełni ważną funkcję dla lokalnej społeczności - w jego centrum znajduje się fontanna, która nie tylko upiększa przestrzeń, ale również dostarcza wiele radości nie tylko najmłodszym - pisze.

Spodobało ci się? Polub nas

W związku z tym, że organizacja Targu będzie się wiązać się z zabudowaniem placu, uniemożliwi to dostęp do fontanny. Jej zdaniem cała niezbędna infrastruktura zaburzy również obraz placu oraz odbierze mu "walor poczucia przestrzeni, jakże potrzebny w pełnych bloków dzielnicach".

Autorka listu zwraca również uwagę na negatywne konsekwencje związane z pracą sprzedawców. - Bezustanne wjeżdżanie i wyjeżdżanie samochodów z towarami, niezbędność poprowadzenia kabli czy nawet w niektórych przypadkach wody do stoisk. To wszystko niszczy najważniejszy walor i rolę parku jaką jest przestrzeń i rekreacja dla ludzi w każdym wieku - pisze.

Mama z Ursynowa kolejny problem dostrzega w ewentualnym tworzeniu się korytarzy powietrznych, które w przypadku Jarmarku Bożonarodzeniowego skutkowały porwaniem metalowych konstrukcji. Jej zdaniem nie można dopuścić, aby ponownie doszło do takiej sytuacji.

Na końcu podaje kilka innych sposobów działań, które nie będą jej zdaniem ani niebezpieczne, ani też nieodpowiadające charakterystyce miejsca. M.in. proponuje zaanimować przestrzeń poprzez realizację różnego rodzaju eventów kulturalnych, jak np. koncerty czy stworzenie biblioteki plenerowej.

- Sprawmy by plac przy kościele Wniebowstąpienia Pańskiego pozostawał, zgodnie ze swoją naturą, miejscem nieco oderwanym od gwaru straganów na rzecz szumu potoku myśli - podsumowuje.

O komentarz poprosiliśmy pomysłodawcę Targu - Krzysztofa Cybrucha. - Mam podobne obawy - powiedział. - Nie ma jednak na Ursynowie innego miejsca, w którym Targ mógłby zostać zlokalizowany. Wola, żeby Targ był, jest zarówno ze strony Dzielnicy, jak i mieszkańców. Niestety w Parku przy Bażantarni wkrótce zaczną się prace remontowe, które uniemożliwiają zorganizowanie tam Targu - mówi Cybruch.

Krzysztof Cybruch przyznał, że prowadzi rozmowy z władzami dzielnicy na temat ewentualnej organizacji Targu w Parku przy Bażantarni do czasu rozpoczęcia tam prac. - Takie rozwiązanie byłoby najlepsze - dodaje.

Rzecznik prasowy Urzędu Dzielnicy Ursynów przyznała, że do rozmowy doszło 29 kwietnia. - Rzeczywiście bierzemy pod uwagę przeniesienie Targu Śniadaniowego z powrotem do Parku przy Bażantarni. Pod warunkiem, że planowany remont w tym miejscu rozpocznie się w dogodnym terminie. Musimy jednak zebrać wszystkie potrzebne informacje na temat inwestycji. O decyzji poinformujemy wkrótce - powiedziała Bernadeta Włoch-Nadgórny.

Więcej o:
Skomentuj:
Targ śniadaniowy przy kościele na Ursynowie to zły pomysł? Mama z Ursynowa: "Szczególnie miejsce budzi wątpliwości"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX