Darmowa komunikacja, kontrole ciężarówek. Miasto rozpoczyna walkę ze smogiem

Już w grudniu radni miasta dostaną do przegłosowania przygotowany w ratuszu Plan Gospodarki Niskoemisyjnej. Wyznacza on działania, dzięki którym do 2020 roku ma poprawić się jakość powietrza w Warszawie - donosi Gazeta Wyborcza. Zmiany mogą wejść w życie już w połowie przyszłego roku.

Spodobało ci się? Polub nas

W ciągu ostatnich dni o smogu zrobiło się bardzo głośno. Wystarczyło, żeby pewien chiński, "szemrany" portal opublikował dane na temat jakości powietrza w Warszawie i zaznaczył, że w stolicy jest większy smog niż w Pekinie (szybko się okazało, że portal opublikował niewiarygodne dane). Miasto Jest Nasze wykorzystało jednak moment i ogłosiło, że już w kwietniu 2015 roku limit dni, w których może dość rokrocznie do przekroczenia norm dobowego zanieczyszczenia powietrza, się skończył. Diagnoza była bezlitosna - jakość powietrza w Warszawie ulega pogorszeniu. "Smog zabija warszawiaków".

Jaka jest prawda na temat zanieczyszczenia powietrza? Zdaniem ekspertów nie jest tak źle, jak niektórzy by chcieli, a nawet lepiej niż kilka lat temu. Nie jest jednak idealnie, bo fakt faktem normy są nagminnie przekraczane. Drogę do pełnego oczyszczenia warszawskiej atmosfery ma ułatwić Warszawski Indeks Powietrza, który ma uwzględniać wszystkie pomiary oraz dawać jednoznaczny wynik: czy w danym momencie powietrze jest dobre, czy mamy niewielkie zanieczyszczenie, czy może już smog.

W przypadku przekroczenia norm, jak informuje GW, uruchamiany będzie pakiet szybkiego reagowania. Na ulice wyjadą polewaczki, a mieszkańcy miasta zostaną na jakiś czas zwolnieni z opłat komunikacji miejskiej. Ma to zachęcić kierowców do zostawienia samochodów w domach i przesiadki do środków komunikacji miejskiej. Do zwolnień z opłat może dochodzić kilkanaście dni w roku.

Ponadto, zarząd miasta zdecydował, że ZDM przejmie kompetencje od Inspekcji Transportu Drogowego, która do tej pory odpowiadała za sprawdzanie, czy wjeżdżające do miasta ciężarówki nie są przeładowane ponad dopuszczalne przepisy. To może istotnie ograniczyć liczbę takich pojazdów w mieście.

Walczyć ze smogiem zaczną również strażnicy miejscy, którzy wcześniej obsługiwali fotoradary. Już od dwóch miesięcy, jak informuje GW, prowadzą kontrole, gdy pada podejrzenie, że ktoś pali w piecu śmieciami. Strażnicy ukarali już kilkusetzłotowymi mandatami 50 osób.

Głównym powodem zanieczyszczenia powietrza są jednak piece węglowe, które znajdują się na osiedlach domów jednorodzinnych. Miasto podjęło już działania mające na celu zmniejszenie zanieczyszczenia z tego źródła - przestały kopcić m.in. zmodernizowane za miliardy złotych elektrociepłownie. W ich sieć włączane, jak informuje GW mają być kolejne domy, w tym te z podwarszawskich miejscowości.

Więcej o: