Pójdziesz na Marsz Niepodległości czy może na "gołe baby" czytające patriotyczne teksty?

Nagie kobiety w Teatrze Dzika Strona Wisły będą czytały patriotyczne teksty o niepodległości, wolności, niezależności i wyzwoleniu. Będą nago czytały. 11 listopada w Warszawie rusza akcja Naked Girls Reading. Inetrnauci już komentują, że wydarzenie to "profanacja wartości narodowych".

Spodobało ci się? Polub nas

Zaczęło się siedem lat temu w Chicago. To tam po raz pierwszy w ramach akcji Naked Girls Reading nagie kobiety wystąpiły na scenie z książkami i czytały zebranym widzom literaturę piękną. Dziś projekt odbywa się w 18 miastach na całym świecie, a w dniu Święta Niepodległości do akcji dołączy Warszawa, jako trzecie po Londynie i Rzymie miasto w Europie.

- Nie może być prościej: Naked Girls Reading. Będziemy czytać Wam literaturę. Nago. Bo nie ma nic piękniejszego i bardziej intymnego, nieprawdaż? Będą oficjalne odezwy, ale i intymne dzienniki. Będzie literatura piękna i piękno nagiej lektury - zachęcają organizatorzy tegorocznej akcji.

 

Fot. facebook/Naked Girls ReadingFot. facebook/Naked Girls Reading

Producentką warszawskiego rozdziału Naked Girls Reading jest Betty Q - mama polskiej burleski. Zaprosiła do współpracy rodzime performerki burleski, aktywistki, pisarki, tancerki, aktorki Nad wyborem literatury razem z dziewczynami pracuje Marta Konarzewska - polonistka, krytyczka literacka, scenarzystka.

Pierwsza edycja warszawskiego rozdziału odbędzie się w wyjątkowym dniu. 11 listopada, w Święto Niepodległości będziemy czytać o niepodległości, niezależności, wolności i wyzwoleniu. Będą oficjalne odezwy, ale i intymne dzienniki. Będzie literatura piękna i piękno nagiej lektury.

- Każdy rodzaj czytania jest dobry - a czytanie nago najlepsze! Betty Q i jej ekipa właśnie w taki sposób walczą ze stereotypem, że "goła baba" nie może być zabawna i intelektualna - komentuje akcję pisarka Sylwia Chutnik.

W internecie jednak zawrzało, nie każdemu podoba się ten pomysł, a data wydarzenie według niektórych internautów jest nieprzypadkowa. Piszą m.in: "to profanacja wartości narodowych, za którą powinna grozić odpowiedzialność karna", lub "typowa prowokacja środowisk wiadomo jakich, na marsz 11 listopada przyjdzie ze sto tysięcy ludzi więc niektórzy robią w gacie ze strachu, próbuje się umniejszyć prestiż, próbuje się organizować jakieś kontrwydarzenia. Poza tym to feministyczne p*****lolo mnie już totalnie zabija. "Walczenie ze stereotypem gołej baby"... a goła baba to co innego jak goła baba?" - piszą internauci w komentarzach.

Ciekawe jakie jest wasze zdanie na temat tego wydarzenia. Wybieracie Marsz Niepodległości, czy "gołe baby" w teatrze?

Bilety: 50zł (informacje o rezerwacji i przedsprzedaży wkrótce)

Więcej o: