"Nowy spot Głównego Inspektora Sanitarnego wygląda, jakby został zrobiony pod wpływem dopalaczy" - komentują internauci

"Głównym przekazem nowego spotu Głównego Inspektora Sanitarnego dotyczącego dopalaczy, jest to, że nieodpowiedzialne zachowanie dilera może skończyć się interwencją policji. Diler powinien być bardziej ostrożny"- komentują internauci. GIS się tłumaczy - "Spot kosztował 3210 zł. Praca nad filmem zajęła 3 godziny. Obejrzało go prawie 200 tys. razy"

Spodobało ci się? Polub nas

Dwoje małolatów na trzepaku, dziewczynka w wieku 10 - 12, chłopak z dziewiczym wąsikiem pod nosem. Wyraźnie znudzeni, ona grzebie butem w ziemi, on z nosem w smartfonie, nie rozmawiają. Nuda.

Muzyczka, jak z podrzędnego horroru i zbliża się on - Zły Diler, ten co to pod szkołą wyłapuje małoletnie ofiary Mocarza. Czarne okulary, kaptur na głowie, sportowe buty. Diler ma ze 30 lat i wygląda groźnie. Brrrr!

DopalaczeDopalacze

 

- Siema, chcecie kupić jakiś dobry towar? - pyta bez ogródek, za to lekko sepleniąc. Diler wyciąga z kieszeni dilerskie woreczki z czymś, co w domyśle ma być Mocarzem. Bohaterski chłopak nie pozostaje obojętny. Jest odważny i stanowczy. Dziewczynka jest przerażona

- Powaliło cię? - pyta - Oddalam to pytanie - dodaje. Zaczynam się zastanawiać o co chodzi?

I tu następuje cudowny zwrot akcji. Jak spod ziemi pojawia się dwóch funkcjonariuszy. Skąd? Jak się tam znaleźli? Kto ich zawiadomił? Nieważne, ważne, że są i reagują błyskawicznie. Diler bez sprzeciwu dzierżąc w dłoni dopalacze daje się skuć w kajdanki, spuszcza głowę i grzecznie oddaje się w ręce bohaterskich organów ścigania. Już z radiowozu groźnie łypie spod ciemnych okularów na swoich niedoszłych, małoletnich klientów.

 

DopalaczeDopalacze

- Pewnie pójdzie siedzieć - mówi z nieukrywaną dumą chłopiec z dziewiczym wąsem

- Sorry, taki mamy klimat - słowami minister Bieńkowskiej odpowiada uśmiechnięta dziewczynka.

Radiowóz odjeżdża, pojawia się czarna plansza informująca, że „Za 10 zł kupisz śmierć!”.

 

Jaki jest przekaz? Do kogo skierowana jest ta kampania? W końcu, co i komu ma uświadomić?

- To nie jest kampania, to tylko spot - odpowiada mi Ewa Otwinowska, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

- Od pomysłu do realizacji spotu minęły 3 godziny - dodaje Tomasz Białas, dyrektor Departamentu nad Środkami Zastępczymi (dopalaczami. red) - Zrealizowaliśmy go siłami wewnętrznym, z pomocą profesjonalnego operatora. Koszt - 3210 zł. Spot jest skierowany do wszystkich, do dzieciaków, rodziców itd. Nasz przekaz jest prosty - od 1 lipca dopalacze są traktowane, jak narkotyki i zajmuje się nimi policja, prokuratura i GIS. Nasz film ma zwrócić uwagę na temat. Inspirowaliśmy się komiksami, stąd taka forma. Pracujemy nad profesjonalną kampanią, która pojawi się w przyszłym tygodniu. Naszym celem było, żeby z problemem dotrzeć do jak największej liczby odbiorców. Chyba nam się udało. Zaledwie w kilka godzin film odtworzono prawie 200 tys. razy - mówi Białas.

 

DopalaczeDopalacze

 

Czytamy komentarze pod spotem. Są ich setki. Delikatnie rzecz ujmując są miażdżące.

Sorry, taki mamy klimat.

Więcej o:
Skomentuj:
"Nowy spot Głównego Inspektora Sanitarnego wygląda, jakby został zrobiony pod wpływem dopalaczy" - komentują internauci
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX