"Rowerzysta uderzył w bok samochodu, rozbił szybę ręką, po czym fiknął przez dach i upadł na głowę". Kierowca "nie widział"

Na profilu polskiego artysty, Rafała Betlejewskiego, pojawiły się wczoraj przerażające zdjęcia rowerzysty, który został potrącony przez samochód, gdy przejeżdżał ulicę ścieżką rowerową. Kierowca zeznał, że nic nie widział.

Spodobało ci się? Polub nas

14 lipca na ul. Tamka w Śródmieściu doszło do przerażającego zdarzenia. Rafał Betlejewski był świadkiem, jak samochód zajechał drogę rowerzyście pędzącemu w dół ścieżką rowerową. "Rowerzysta uderzył w bok samochodu, rozbił szybę ręką, po czym fiknął przez dach samochodu i upadł na głowę na asfalt po drugiej stronie" - napisał w poście na FB internauta.

Rowery WarszawaRafał Betlejewski

Z relacji oraz wstrząsających zdjęć, które opublikował Betlejewski, wynika, że rowerzysta złamał rękę. "Kość wyszła przez skórę. Miał jeszcze inne obrażenia" - czytamy.

Rafał Betlejewski zatamował krwawienie szalikiem oraz zadzwonił do żony rowerzysty. Według relacji świadka, rowerzysta był przytomny i dzielny oraz stracił sporo krwi. Na miejsce zdarzenia szybko przyjechało pogotowie i zabrało rowerzystę do szpitala na Solcu. Rafał Betlejewski opisał również reakcję kierowcy samochodu - sprawcy zdarzenia. "Sprawca jak zwykle mówił, że nic nie widział i że nie chciał" - czytamy.

Rowery WarszawaRafał Betlejewski

W rozmowie z metrowarszawa.pl Rafał Betlejewski potwierdził, że wypadek był naprawdę wstrząsający. - Jestem w kontakcie z ofiarą wypadku, wiem, że doznał poważnych obrażeń, ale czuje się już dobrze - powiedział. Betlejewski jest świadkiem wypadku, już złożył zeznania na policji.

Skontaktowaliśmy się z Michałem Kalidą z Masy Krytycznej, aby dowiedzieć się, czy są jeszcze w mieście inne podobne, newralgiczne miejsca, gdzie rowerzyści oraz kierowcy samochodów powinni zachować szczególną ostrożność. - Takie miejsca, jak to na Tamce, czyli gdzie krzyżuje się ścieżka rowerowa z jezdnią, są szczególnie niebezpieczne. Rowerzyści powinni zdecydowanie zwolnić, zjeżdżając z góry, a kierowcy cały czas rozglądać się dookoła. Nie ma czegoś takiego jak "nie zauważyłem" albo "jechał za szybko". Jest takie powiedzenie - "nie widzisz, nie jedziesz" - mówi Michał Kalida.

Rowery WarszawaRafał Betlejewski

Michał Kalida nie był w stanie wymienić innych miejsc w Warszawie, które niosą ze sobą szczególne zagrożenie dla rowerzystów. Zauważył jednak, że w ostatnim czasie często dochodzi do wypadków właśnie z udziałem rowerzystów i kierowców samochodów, oraz samych rowerzystów. - Do wypadku na styku rowerzysta-rowerzysta może dojść w sytuacji, w której sczepią się ze sobą kierownice rowerów. Można się naprawdę poturbować - tłumaczy.

Na drogi rowerzyści wyjeżdżają coraz częściej. Zmienia się, jak podkreśla Michał Kalida, również miasto. - Powstaje coraz więcej ścieżek rowerowych, udogodnień dla rowerzystów. To nowa sytuacja, zarówno dla nich, jak i dla pieszych i kierowców samochodów. Dochodzi więc do wypadków, również spowodowanych tym, że nie znamy przepisów i nie wiemy, do czego mamy prawo, a do czego nie. Ścieżka przy Tamce jest stosunkowo nowa, stąd zamieszanie, jakie wywołuje. Ale to tym bardziej oznacza, ze należy bardziej uważać. Mam więc do przekazania taką ogólną uwagę do wszystkich - bądźmy kulturalni, uważni, a wszystko będzie dobrze - podsumowuje Kalida.

Więcej o:
Skomentuj:
"Rowerzysta uderzył w bok samochodu, rozbił szybę ręką, po czym fiknął przez dach i upadł na głowę". Kierowca "nie widział"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX