Marek Buczyński: Współczesny klient, przychodząc do krawca mówi - chcę wyglądać jak Ryan Gosling na ostatnim rozdaniu nagród. My jesteśmy w stanie to zrobić w ciągu 10 dni

Krawiec to zawód wymierający - twierdzą zgodnie wszyscy właściciele ekskluzywnych pracowni szycia na miarę, których odwiedziliśmy w Warszawie. Stąd miejsca oferujące tę usługę powoli przejmują młodzi, wykształceni, obyci w świecie biznesmeni, którzy może i nie umieją szyć, ale doskonale wiedzą, jak powinien wyglądać mężczyzna z klasą. A my sprawdzamy też - bardzo dokładnie, dlaczego krawiectwo na miarę nie jest tanie.

Ekskluzywni krawcy

Marek Buczyński/ Buczyński Individual Tailoring

- Krawiectwo tradycyjne jest rzemiosłem, którego właściwie nikt już u nas nie uczy, zatem krawców tych jest stosunkowo niewielu. Terminy realizacji usług są u nich zazwyczaj bardzo długie, zaś ceny należą do najwyższych. Niektórzy z nich szyją wciąż tak, jak się szyło 30 lat temu. Współczesny klient chce wyglądać modnie i nowocześnie, nie lubi czekać, a także szuka złotego środka jeśli chodzi o stosunek jakości do ceny. Przychodząc do krawca często mówi: „Chcę wyglądać jak Ryan Gosling na ostatnim rozdaniu nagród filmowych i potrzebuję to ubranie za 10 dni”.  Moja pracownia odpowiada z łatwością na takie potrzeby - mówi Marek Buczyński z Buczyński Individual Tailoring.

Jednocześnie to właśnie garnitur, który wyszedł prosto spod igły człowieka z krwi i kości jest tym, na którego widok na twarzach wszystkich szanujących się i dbających o swój wizerunek mężczyzn maluje się zazdrość.

Ekskluzywni krawcyMaciej Zaremba konsultuje wymiary marynarki z krawcem/ MetroWarszawa

Bespoke, czyli tradycyjnie

Nic więc dziwnego, że to właśnie Maciej Zaremba z Pracowni Zaremba Bespoke Tailoring cieszy się dużym szacunkiem wśród kolegów z branży. Jako właściciel rodzinnej firmy, której początki sięgają końca XIX wieku, połączył tradycję ze współczesnością.

Ekskluzywni krawcyZaremba Bespoke Tailoring

Jako jedyny z naszych rozmówców szyje metodą bespoke, czyli tą tradycyjną, jednocześnie najbardziej czasochłonną i ekskluzywną metodą szycia (i, jak się okazuje, wcale nie droższą). Bespoke nie oznacza jednak wyłącznie tego, że garnitur, koszulę lub smoking szyje profesjonalny krawiec. Oznacza, że krawiec towarzyszy klientowi podczas całego procesu szycia i dopasowywania ubrania - ściąga miarę, robi przymiarki (zazwyczaj są to 3 przymiarki), dokonuje poprawek.

- W ten sposób klient otrzymuje ubranie idealnie do niego dopasowane oraz wykończone „pod niego”. To maksymalnie spersonalizowana metoda szycia, która daje najwięcej możliwości pod względem zarówno kroju, jak i najmniejszych detali - tłumaczy Maciej Zaremba.

Tę metodę wybierają zarówno klienci, którzy chcą „zaszaleć”, jak i tacy, jak twierdzi Maciej, którzy po prostu cenią sobie prestiż metody tradycyjnej. - Ludzie, którzy znają się na rzeczy, a proszę mi uwierzyć, że wiele osób na wysokich stanowiskach się zna, dostrzega różnicę między ubraniem uszytym metodą bespoke a MTM - mówi z przekonaniem Zaremba.

Ekskluzywni krawcyButik Buczyński Individual Tailoring na ul. Narbutta 83/ materiały prasowe

Made to measure

MTM - czyli made to measure, metoda szycia wymyślona przez Włochów i ciesząca się na świecie, również w Polsce, dużą popularnością, jest precyzyjna i o wiele bardziej ekonomiczna niż bespoke. Polega na tym, że przymiarki dokonywane są na gotowych ubraniach. Klient zakłada ubranie w przybliżonym do jego rozmiarze, a następnie jest ono do niego dopasowywane - nie przez krawca, ale osobę, która posiada wiedzę na temat ściągania miary. Wymiary klienta wysyłane są następnie do krawca lub szwalni, gdzie ubranie szyte jest ręcznie, półmaszynowo lub maszynowo.

Marek Buczyński twierdzi jednak, że nazwa MTM jest bardzo często nadużywana. Ma to miejsce w sytuacjach, gdy dopasowuje się do sylwetki gotowy garnitur. - W mojej pracowni stosujemy bardzo rozbudowaną i skomplikowaną metodę MTM. Miarę zdejmujemy metodą tradycyjną, czyli miarą krawiecką, a dodatkowo przy użyciu garniturów wzorcowych ustalamy z klientem stopień dopasowania ubrania do sylwetki. Dla każdego klienta wykrój ubrania jest wykonywany indywidualnie, a garnitur jest skrojony i uszyty od początku - tłumaczy.

Ubrania uszyte metodą MTM można zamówić zarówno u Zaremby, jak i u Marka Buczyńskiego oraz w atelier w hotelu Sheraton - Balthazar Private Tailors. Jednak, jak twierdzi Maciej Zaremba, MTM nie jest w stanie „udźwignąć” niektórych zamówień.

Ekskluzywni krawcyMarynarka z podszewką przedstawiającą obraz "Narodziny Wenus"/ Zaremba Bespoke Tailoring

- Gdy przychodzi do nas klient o bardzo specyficznej sylwetce lub na przykład po wypadku i trudno jest idealnie dopasować do niego garnitur metodą MTM, proponujemy bespoke. Będzie miał gwarancję, że ubranie będzie leżeć na nim doskonale - mówi Maciej Zaremba. - Nie wspomnę już o klientach, którzy po prostu chcą mieć ubranie „wyjątkowe” - dodaje i pokazuje zdjęcie dwurzędowej marynarki z bardzo szerokimi klapami, do której podszewka była robiona na specjalne zamówienie w Anglii i przedstawia słynny obraz „Narodziny Wenus” Botticellego. Teraz ten sam klient zamówił podobną marynarkę z „Ostatnią Wieczerzą”. - Czegoś takiego nie uzyskalibyśmy za pomocą MTM - przekonuje Maciej.

Ekskluzywni krawcyBalthazar Private Tailors

MTM ma jednak inne zalety. Zdaniem Sebastiana Piskały i Wojciecha Oracza z Balthazar Private Tailors stopień personalizacji ubrań w made to measure jest bardzo wysoki. - W wielu przypadkach nie jest konieczna nawet jedna przymiarka. Największa sztuka to dobrze zebrać miarę - tłumaczy Sebastian Piskała. MTM chwali również Marek Buczyński. - Dzięki metodzie MTM każdy klient może sobie łatwiej wyobrazić, jak będzie wyglądało jego własne ubranie. Jest to szczególnie istotne, gdy dana osoba zamawia garnitur na miarę pierwszy raz w życiu i potrzebuje obrazowych wskazówek i przykładów - tłumaczy.

Ekskluzywni krawcyAtelier Balthazar Private Tailors w Hotelu Sheraton/ MetroWarszawa

Wełna z kaszmirem

Okazuje się, że decydującą kwestią przy wyborze własnego „krawca” może być więc to, gdzie ubranie jest szyte oraz jak dobrze zna się na rzeczy doradca ściągający miarę.

We wszystkich trzech pracowniach znajdziemy bowiem podobny wybór tkanin - od tych najcenniejszych jak wikunia (to najdroższa tkanina świata, uzyskiwana z sierści peruwiańskich lam, marynarka z wikunii może kosztować nawet 53 tys. zł, płaszcz aż 98 tys. zł.) do tych tańszych, jak czysta wełna czy różnego rodzaju mieszanki - wełna z kaszmirem czy wełna z bardzo popularnym moherem, który powoduje, że tkanina się tak bardzo nie gniecie.

Ekskluzywni krawcyW Pracowni Zaremba/ MetroWarszawa

W zależności od metody szycia, rodzaju tkaniny oraz ilości szwów wykonanych ręcznie (w przypadku bespoke jest to aż 90% wszystkich szwów, w przypadku MTM maksymalnie 60%) cena za garnitur jest wyższa lub niższa. Istotny jest również dostawca tkanin. Jak mówi Marek Buczyński, znani producenci zwykle podwyższają cenę nawet o 40 proc. właśnie za markę. - Można dyskutować, czy tkanina od mniej znanego producenta jest rzeczywiście gorszej jakości, jednak dla niektórych klientów marka również ma znaczenie - tłumaczy Buczyński. Większość tkanin właściciele butików sprowadzają z Wielkiej Brytanii oraz oczywiście z Włoch, między innymi takich marek jak Loro Piana, Holland & Sherry czy Fratelli Tallia di Delfino.

Ekskluzywni krawcyZaremba Bespoke Tailoring

Włosi, Czesi, Polacy

W Pracowni Zaremba pracuje pięciu krawców - oczywiście z Polski. Sklep i część pracowni dla klientów znajduje się na ulicy Nowogrodzkiej 15, krawcy pracują dwie przecznice dalej. W razie większego obłożenia, Maciej współpracuje również z krawcami z Neapolu. Przy wyborze pracowników dokonuje ostrej selekcji. - Znaleźć dobrego krawca, który będzie miał zarówno doświadczenie, jak i wyczucie stylu lub, jak to się mówi, po prostu talent, jest niezwykle trudne - przyznaje. Rekrutacja trwa właściwie non stop, pracownika spełniającego wszelkie oczekiwania udaje się zatrudnić średnio raz w roku.

Ekskluzywni krawcyKrawcy pracujący w Pracowni Zaremba na ul. Widok 16/13/ MetroWarszawa

Sebastian Piskała i Wojciech Oracz zawierzają opinii, że to jednak Włosi są najlepszymi krawcami na świecie. - Współpracujemy ze światowej sławy pracownią włoską Sartorią Partanopeą z Neapolu, której właścicielem jest wielopokoleniowa rodzina Blasich - mówi Sebastian. - Włoskie krawiectwo to jest „value for money”, a neapolitański styl wiedzie obecnie na świecie prym. Niezwykle modne są marynarki taliowane i o wiele krótsze niż te, które się kiedyś nosiło, węższe spodnie, lekkie garnitury, bardziej naturalne, bez wkładów i poduch - przekonuje.

Ekskluzywni krawcySebastian Piskała i Wojciech Oracz/ MetroWarszawa

Z kolei Marek Buczyński współpracuje z krawcami z Niemiec, Czech i z Polski. Nie zdradza jednak nazw pracowni. - Najchętniej szyłbym wyłącznie w Polsce, jednak wybór odpowiednich jakościowo oraz elastycznych i bardzo szybkich w działaniu manufaktur jest ograniczony - przyznaje ze smutkiem.

Profesjonalni doradcy

Ani Maciej Zaremba, ani Marek Buczyński, ani właściciele Balthazar Private Tailors, szyć nie potrafią. Potrafią jednak coś, czego mógłby im pozazdrościć niejeden krawiec - doradzić w kwestii stylu i - sprzedać. Maciej Zaremba to spadkobierca rodzinnej firmy z najlepszymi tradycjami krawieckimi, Sebastian i Wojciech rozwijali markę Ermenegildo Zegna oraz Boss, gdy tylko weszły na rynek polski, Marek Buczyński, pracując przez wiele lat jako doradca strategiczny w jednej z największych międzynarodowych firm, często szył u najlepszych zagranicznych krawców, których poznał od podszewki.

Ekskluzywni krawcyMaciej Zaremba/ Zaremba Bespoke Tailoring

Są światowi, świadomi potrzeb współczesnych mężczyzn, śledzą najnowsze trendy, odwiedzają międzynarodowe targi, współpracują z najlepszymi dostawcami z całego świata. I przede wszystkim - świetnie wyglądają. Nic dziwnego, że sami stanowią inspirację dla swoich klientów.

- Bardzo często zdarza się, że klient przychodzi i mówi - chcę to, co pan ma na sobie - mówi Sebastian Piskała, który wspaniale prezentuje się w swojej granatowej marynarce za 9 tys. zł (wełna z kaszmirem), białej koszuli szytej na miarę oraz ręcznie dzierganym krawacie „skarpecie”. Nie mniejsze wrażenie robi Marek Buczyński, który po swoim butiku swobodnie przechadza się w garniturze Dormeuil Amadeus 365, koszuli Cotonificio Albini oraz pomarańczowych skarpetkach Burlington.

Ekskluzywni krawcyJeden z najczęściej wybieranych kołnierzyków w Buczyński Individual Tailoring o nazwie "James Bond"/ MetroWarszawa

Mimo że z Maciejem Zarembą spotkaliśmy się w pracowni i był ubrany bynajmniej nie w strój roboczy, wystarczy spojrzeć na jego bloga, by przekonać się, że z jego wyczuciem stylu na pewno wszystko jest w porządku. - Na blogu często zamieszczam swoje zdjęcia w moich własnych ubraniach - tłumaczy Maciej i pokazuje zdjęcie w spodniach w stylu neapolitańskim (wąskie, dopasowane, bez szlufek, z wysokim paskiem), które zrobiły ogromną furorę na ostatnich targach we Florencji, a potem podczas trunk-show w Sztokholmie, gdzie Maciej zbierał zamówienia. - Klienci oglądają blogi i szybko dostrzegają, kiedy coś jest ciekawe, wyjątkowe - dodaje.

Nowy mężczyzna

Usługa doradcy jest na wagę złota. - Nie chodzi bowiem o to, by za wszelką cenę sprzedać kolejny garnitur, ale o doskonałe dopasowanie ubrania do sylwetki osoby zamawiającej oraz do jej marzeń. Zależy nam na długofalowej współpracy z klientami i dlatego z uwagą ich słuchamy - tłumaczy Marek Buczyński. - Jednorazowo przychodzą niemal wyłącznie panowie, których czeka ceremonia ślubna, a których praca nie wymaga noszenia garnituru. Przeważająca ilość klientów to osoby, które regularnie do nas wracają i zamawiają całą kolekcję ubrań na nadchodzący sezon - dodaje.

Zdaniem właścicieli pracowni, ubranie uszyte na miarę, o ile jest odpowiednio dopasowane do potrzeb klienta i odpowiednio się o nie dba, może być noszone latami. - Mężczyzna powinien mieć w szafie przynajmniej jeden porządny garnitur. Kobieta lubi pokazać się w danej sukience jedynie raz, zaś on swój garnitur może założyć kilkakrotnie i za każdym razem będzie wyglądał świetnie - ze smutkiem zgadzam się z Markiem Buczyńskim.

KrawcyBuczyński Individual Tailoring

- Kluczowe jest jednak to, aby klient dobrze nas poinformował, do czego ma służyć mu garnitur. Czy będzie go nosił codziennie czy tylko na specjalne okazje. Inne tkaniny zarekomendujemy na garnitur codzienny pracownikowi korporacji, a inne przyszłemu panu młodemu na ślub i wesele - mówi Buczyński.

Jak podkreślają Sebastian i Wojciech, ważne jest również, aby krój i tkanina były dopasowane do sylwetki. - Dobrze skrojone ubranie z obowiązkowego uniformu, jak wiele Polaków jeszcze traktuje garnitur, zmienia się w strój, którego nie chce się ściągać nawet po pracy. Jest nie tylko wygodne, ale dodaje atrakcyjności - tłumaczą.

Znajomi Sebastiana i Wojciecha często wpadają w pułapkę sieciówek. - Przychodzą do nas z garniturem z markowej sieciówki i proszą, abyśmy sprawdzili, czy naprawdę dobrze leży. Szybko okazuje się, że albo rękaw jest za długi, albo nogawki za szerokie albo rękawy nierówne, bo klient jest praworęczny i prawe ramię mu opada. Gdyby od razu zamówił garnitur szyty na miarę, to nic takiego by się nie wydarzyło, a nie zapłaciłby pewnie wiele więcej - przekonuje Sebastian.

Ekskluzywni krawcyAtelier Balthazar Private Tailors w Hotelu Sheraton/ Balthazar Private Tailors

- Obecnie odchodzi się od tego, żeby na siłę korygować sylwetkę. Najczęściej szyjemy teraz garnitury, które „podążają za kształtem ciała” i podkreślają akceptację klienta dla swojej budowy - mówi Buczyński, który przyznaje, że klienci często wyrażają pozytywne zaskoczenie, gdy po raz pierwszy zakładają specjalnie do nich dopasowane ubranie. Właściciel butiku przy Narbutta wspomina też wielu takich, którzy musieli się przyzwyczaić do swojego nowego wizerunku, a na ich ostateczną akceptację nowego wyglądu miała wpływ także opinia żony czy narzeczonej.

KrawcyKoszule i buty szyte na miarę/ Buczyński Individual Tailoring

Mężczyźni w Polsce zaczynają powoli dostrzegać zalety szycia na miarę. Ci najbardziej przekonani do tej usługi klienci zaczynają również przyprowadzać swoich synów, dla których zamawiają garnitur na studniówkę lub do pierwszej pracy. Nic więc dziwnego, że z roku na rok atelier szycia na miarę jest coraz więcej.

Zarówno Marek Buczyński, Sebastian i Wojciech z Balthazar Private Tailors, jak i Maciej Zaremba stanowią dla siebie nawzajem konkurencję. Polscy nowocześni krawcy mogliby być jednak o wiele większą konkurencją dla podobnych butików za granicą. Za podobny garnitur uszyty w Pracowni Zaremba za 8 tys. zł, na Savile Row (ulica w Londynie, na której swoje pracownie mają najsłynniejsi krawcy) zdaniem Macieja zapłacimy 5 tys. funtów (ok. 27, 5 tys. zł).

Reklama

Mimo że zdaniem wszystkich właścicieli butików warszawskich, zainteresowanie szyciem na miarę z roku na rok jest coraz większe, nie jest to łatwy biznes. - Do tego naprawdę trzeba mieć pasję i znać się na tym, co się robi - mówi Wojciech Oracz. - Wiele osób podchwyciło ten pomysł na biznes, gdy zobaczyli, jaki mamy roczny obrót, ale długo nie utrzymali się na rynku - dodaje.

Jak twierdzi Marek Buczyński, nie jest to również biznes, który opiera się jedynie na reklamie. - Nowi klienci to najczęściej osoby, którym ktoś polecił nasze usługi - tłumaczy. Właścicielom butików nie zależy również, aby ich garnitury za wszelką cenę pojawiały się na pierwszych stronach gazet i stanowiły podstawową garderobę uczestników telewizyjnych show.

- Nie dajemy naszych rzeczy w prezencie celebrytom. Nie chodzimy na warszawskie imprezy ze ściankami. Wolimy ten czas spędzić na targach we Florencji, uczyć się od najlepszych, żeby przenosić te najlepsze wzorce na polskie ulice  - mówi Oracz z Balthazar Private Tailors.

Wszyscy trzej właściciele pracowni przyznają jednak, że nie ubierają wyłącznie pracowników korporacyjnych, prawników czy prezesów funduszy inwestycyjnych - choć to właśnie takie osoby stanowią największą grupę ich klientów - ale również osoby publiczne. W jednym z butików ubierał się na przykład Andrzej Lepper, który zdaniem właścicieli atelier był swego czasu jednym z najlepiej ubranych polskich polityków, a także Donald Tusk.

Ekskluzywni krawcyMarcin Dorociński/ Zaremba Bespoke Tailoring

Na blogu Pracowni Zaremba zobaczymy z kolei zdjęcia z przymiarki Marcina Dorocińskiego. U Zaremby ubiera się również Marcin Prokop. Marek Buczyński jest najbardziej dyskretny w kwestii zdradzania nazwisk swoich klientów, choć przyznaje, że kilka znanych osób przewinęło się przez jego butik.

- Nie jest to jednak coś, na czym budujemy naszą markę - mówi Maciej Zaremba. - Celebryci to na obecną chwilę tylko jedna z kilku grup naszych klientów - dodaje.

CENNIK

Balthazar Private Tailors

Adres: Sheraton Plaza, ul. B. Prusa 2

Linia Sartoria (szycie ręczne) - cena za garnitur od 8900 zł

Linia Rafaele Caruso (ręczne+częściowo maszynowo) - cena za garnitur od 6600 zł

Vitale Barberis Canonico  (szycie maszynowe+częściowo ręczne) - cena za garnitu od 2690 zł

Czas oczekiwania na garnitur szyty na miarę dla wszystkich linii ok 5-6 tygodni

 

Zaremba Bespoke Tailoring

Adres: ul. Nowogrodzka 15

Bespoke - szycie tradycyjne ręczne - cena za garnitur ze średniej jakości tkaniny od 7700 zł

MTM - cena za garnitur ze średniej jakości tkaniny - 4500 zł

Czas oczekiwania na garnitur bespoke - 10 tygodni, MTM - 5 tygodni

 

Marek Buczyński Individual Tailoring

Adres: Narbutta 83

MTM - ceny za garnitur dwuczęściowy - od 3800 zł (tkanina od najtańszego producenta - Fintes). Cena za garnitur od droższych producentów (Ermenegildo Zegna lub Dormeuil) -  od 5200 zł

Czas oczekiwania na garnitur - od 4 do 5 tygodni. Możliwe są także ekspresowe realizacje w 2 tygodnie, a nawet w jedyne 5 dni (w przypadku osób, których miarę butik już posiada, a których wymiary nie zmieniły się od czasu ostatniego szycia lub zmieniły się w stopniu nieznacznym).

Więcej o:
Komentarze (1)
Marek Buczyński: Współczesny klient, przychodząc do krawca mówi - chcę wyglądać jak Ryan Gosling na ostatnim rozdaniu nagród. My jesteśmy w stanie to zrobić w ciągu 10 dni
Zaloguj się
  • Roman Borowiak

    Oceniono 1 raz -1

    a w Chiang Mai taki garnitur na miarę ręcznie szyty + 2 koszule i krawat w 3 dni kosztuje 1000 zł więc opłaca się polecieć na miesiąc do Tajlandii uszyć 2 garnitury i jeszcze reszta zostanie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX